11-8-2020

Sam Fisher dołącza do Rainbow, jako specjalista Zero

Harry,

Na pewno wiesz, jak trudno było mi przeprowadzić ocenę osoby, którą tak bardzo szanuję. Postać Sama Fishera zawsze skrywała mgła tajemnicy. Patrząc na jego imponujące CV, a przynajmniej na te fragmenty, które nam pozwolono zobaczyć, nietrudno stwierdzić, czemu postanowiłeś wybrać specjalistę Sama „Zero” Fishera.

Nie mogę zbyt wiele powiedzieć o jego poprzednich misjach, bo większość mojej wiedzy pochodzi z drugiej ręki, a na dodatek niemal wszystkie szczegóły pozostają niejasne. Wiem jedynie tyle, że nigdy nikogo nie zostawił na polu walki i że jeśli nie wysyłano go z zadaniem udaremnienia katastrofy, to zawsze po sobie sprzątał. Bazując na jego doświadczeniu instruktora w Wirginii nie mam żadnych wątpliwości, że doskonale nadaje się na nauczyciela.

Mimo że Fisher opuścił aktywną służbę, zachował porządną formę, chociaż gdy trafił do naszej bazy, wydawał się nieco bardziej przemęczony niż zwykle. Ciekawi mnie, dlaczego Zero postanowił używać Rainbow w charakterze swojej bazy głównej – gdyby nie stały za tym jakieś motywacje osobiste, z pewnością by go tu nie było. Ale skoro już tu jest, powinniśmy wykorzystać jego wiedzę i doświadczenie. Jego znajomość technik wojskowych powinna dobrze równoważyć Twoje spostrzeżenia psychologiczne. Fisher trafia do nas jako pierwszy członek Personelu Operacyjnego Rainbow (ROS – Rainbow Operational Staff), dlatego też jestem ciekawa, ale i ostrożna wobec zmian, które z pewnością wprowadzi do naszej organizacji. Jestem pewna, że jego polecenia będą niezbędnym, ale i bolesnym doświadczeniem. Z pewnością nie powiedział mi wszystkiego na temat swojego zaskakującego przybycia, ale nie jest to dla mnie zaskoczeniem. Zero zawsze działa na bazie minimalnych niezbędnych informacji, dlatego też z pewnością powie mi wszystko, co uważa za stosowne.

Z radością informuję, że udało mi się zbadać funkcjonalność jego wyposażenia zwiadowczego. Zero rzadko pozwala innym bawić swoimi zabawkami, sporo się nauczyłam. W zachowaniu i sposobie podkładania jego gadżetu daje się zaobserwować elastyczność, dzięki której urządzenie można wykorzystać zarówno podczas ataku, jak i przygotowań do obrony danego punktu. Gadżet dobrze pasuje do operatora, który każdą sytuację potrafi obrócić na swoją korzyść.

Nie myśl, że Fisher będzie mi pobłażał podczas szkolenia tylko dlatego, że znał mojego ojca. Gdy byłam dzieckiem, spotkałam się z Zero i wyniosłam z tego spotkania cenną naukę – jak wyraźnie oceniać sytuację oraz wszystkich ludzi, którzy mnie otaczają. Dziwnie go spotkać po tych wszystkich latach – pod pewnymi względami w ogóle się nie zmienił, ale co z pozostałymi? Przynajmniej ładnie się zestarzał.

-- Lera “Finka” Melnikova”

Sprawdź pozostałe media społecznościowe